sobota, 12 kwietnia 2014
niedziela, 6 kwietnia 2014
Hej!
Hej :D Mam pytanie, czy ktoś jest chętny to prowadzenia konta:
Eve ( przyjaciółka Mary )
Katy ( przyjaciółka Mary )
Victoria ( przyjaciółka Mary )
Zayn ( Przyjaciel Harry'ego )
Liam ( Przyjaciel Harry'ego )
Niall ( Przyjaciel Harry'ego )
Louis ( Przyjaciel Harry'ego )
Zoe ( siostra Mary )
Katrine ( Była dziewczyna Harry'ego )
Piszcie na priv albo w komentarzach ;)
Rozdział 2 cz. 1
Proszę, Przeczytaj notkę pod postem
Zdjęcia.
MOJE
ZDJĘCIA.
Jak szłam na zakupy, na miasto.
Nie mogę ukrywać tego że się przestraszyłam. Po co komu moje zdjęcia? Wychodzi na to że ktoś mnie musi śledzić. Nie mam pojęcia kto to jest ale z pewnością obserwuje mnie od dłuższego czasu ponieważ zdjęć jest całkiem sporo. To zdjęć był dołączony list którego nie zauważyłam:
Mary. Tak masz na imię prawda? Jesteś całkiem ładna. Pewnie zastanawiasz się, dlaczego Cię obserwuje tak? A więc, mam kilka spraw do załatwienia. Znasz mnie bardzo dobrze. Wiem o tobie więcej niż Ci się zdaje. Nawet nie próbuj nikomu mówić o tym liście i zdjęciach bo to może się dla Ciebie źle skończyć.
P.S Gdybyś widziała swoją minę jak czytałaś ten list...
A.C
Japierdole. ,,Gdybyś widziała swoją minę jak czytałaś ten list...'' O co chodzi? Czy ten ktoś obserwuję mnie w tej chwili? Przeczytałam list jeszcze dwa razy. Za każdym razem bałam się jeszcze bardziej. ,,Wiem o Tobie więcej niż Ci się zdaje'' Skąd ten ktoś wie o mnie ,, Więcej niż Ci się zdaje''? Zaraz... A.C Skądś znam te inicjały. No tak, że ja nie pomyślałam o tym wcześniej.
Alex. Koleś który ma niebieskie oczy, brązowe włosy, wygląda na 20 lat. Parę razy go spotkałam jak kręcił się wokół szkoły. A jego nazwisko? gdybym je znała to mogłabym się o nim więcej dowiedzieć. Nie mogę nikomu o tym powiedzieć. Nawet gdybym powiedziała, dowiedziałby się o tym od razu. Mam pewien pomysł.. Może uda mi się go znaleźć na Internecie, Facebook'u albo na Twitterze? Nie czekałam z tym. Pobiegłam na góre do mojego pokoju i włączyłam laptopa. Na początku weszłam na Facebook'a.
Alex C...
Niestety, nie udało mi się go znaleźć.
Weszłam na twittera.
Alex..
Jest!
Alex Collins.
co?
Takie same nazwisko jak ja?
Pewnie to zbieg okoliczności albo coś.
Weszłam w galerie.
Tak, to on.
Niebieskie oczy, brązowe włosy.
20 lat.
Londyn.
Ciągle za mało, muszę dowiedzieć się o nim w jakiś sposób więcej.
Nie mogłam nikogo poprosić o pomoc.
Musiałam radzić sobie sama.
Jedynym sposobem będzie wyjść na miasto. Może uda mi się go spotkać.
--------------------------------------------------------------
Mamy rozdział 2! Przepraszam że tak długo czekaliście.
Dzisiaj pojawi się cześć 2 drugiego rozdziału. :)
Więc to jeszcze nie koniec :D
sobota, 29 marca 2014
Przepraszam :(
Hej! :D
Bardzo was przepraszam ale dzisiaj nie będzie 2 rozdziału :(
Nie miałam czasu bo jechałam dzisiaj do galerii a jak wróciłam to byłam wykończona.
Rozdział pojawi się w Niedziele albo w Wtorek.
Mam nadzieje że nikt się nie obraził przez to. :D :3
Jeszcze raz przepraszam. :c
Miłego wieczoru :) <3
Bardzo was przepraszam ale dzisiaj nie będzie 2 rozdziału :(
Nie miałam czasu bo jechałam dzisiaj do galerii a jak wróciłam to byłam wykończona.
Rozdział pojawi się w Niedziele albo w Wtorek.
Mam nadzieje że nikt się nie obraził przez to. :D :3
Jeszcze raz przepraszam. :c
Miłego wieczoru :) <3
środa, 26 marca 2014
Rozdział 1
Budzik. Cholerny budzik. Dlaczego musiał zadzwonić? Czemu nie może się zepsuć?
Z wielką NIECHĘCIĄ wstałam ze swojego wygodnego łóżka. Nienawidziłam chodzić do szkoły. Chodziłam tam tylko dlatego żeby spotkać się z Eve i Katy.
Zeszłam na dół przywitać się z mamą co zobaczyłam? Jak zawsze spieszy się do pracy, nie ma dla mnie czasu chociaż muszę przyznać że to był dość zabawny widok.
- Mary, śniadanie zrób sobie sama ja musze już wychodzić. - Przecież i tak zawsze się spóźnia.
- Cześć mamo, dobrze mi się spało dziękuje że pytasz. - odpowiedziałam, być może to było trochę niegrzeczne z mojej strony. Ona tylko spiorunowała mnie wzrokiem i zaczęła ubierać swój płaszcz.
Bez pożegnania wyszła z domu, mimo że rzadko ze sobą przebywamy naprawdę ją podziwiam, poradziła sobie z tym jak tata ją zostawił, pracuje dnie i noce żeby zapewnić mi dom i jedzenie.
Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie płatki. Patrzę na zegarek 7:00. No i znowu jestem spóźniona, WSPANIALE. Nie śpieszyłam się zbytnio bo i tak się spóźnię. Weszłam na górę do łazienki i wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i uczesałam. Zrobiłam jeszcze lekki makijaż i byłam gotowa. Spakowałam potrzebne książki do swojej torebki i zeszłam na dół. Ubrałam buty i swoją kurtkę, upewniłam się jeszcze czy wszystko ze sobą mam. Wzięłam klucze z szafki i wyszłam z domu.
Droga do szkoły zajęła mi niecałe 15 min. 8:00. Podeszłam do swojej szafki i włożyłam książki. Rozebrałam kurtkę i powiesiłam na wieszak stojący obok szafek. Byłam pół godziny spóźniona, nie tak źle. Podeszłam pod klasę w której miałam mieć następną lekcje. Z tego powodu że nie chciało mi się czekać 15 min. aż przyjdzie Pani z Matematyki, pomyślałam że mogłabym pochodzić trochę po szkole. Przerzuciłam torbę na jedno ramie i szłam przed siebie. Mimo że chodziłam do tej szkoły prawie 4 lata, nadal na tyle dobrze jej nie znałam. Chodziłam z jednej klasy do drugiej, chodziłam po wszystkich korytarzach. 8:10. Postanowiłam pójść z powrotem pod sale z Matematyki, zostało 5 min. do dzwonka. Gdy byłam pod salą. Zadzwonił dzwonek a po paru sekundach zobaczyłam Eve i Katy która podbiegły do mnie i rzuciły mi się na szyje.
- Cześć Mary! - Powiedziały jednocześnie dawając mi buziaki w policzek.
- No heej - Odpowiedziałam z uśmiechem.
- Niech zgadne... spóźniłaś się prawda? - Zapytała Eve krzyżując ręce na piersi.
- Znasz mnie przecież. - Odpowiedziałam na co wszystkie się zaśmiałyśmy.
Weszliśmy do klasy. W połowie lekcji weszła Katrine.
- Przepraszam za spóźnienie ale.. um.. musiałam się pouczyć!
taa..
Pouczyć się do nakładania tej tapety.
Na szczęście lekcja dość szybko przeminęła. Wyszłam z klasy z Eve i Katy. Prawie umarłam ze śmiechu jak Katy zapytała jak smakuje mysz. ( haha co xd ) Gdy stałam przy szafce i wyciągałam książki ktoś objął mnie w talii. Wiedziałam że mógł być to tylko Harry. Odwróciłam się do niego.
- Cześć piękna. - powiedział i uśmiechnął się do mnie, czy on musi być taki idealny?
- Hej - uśmiechnęłam się do niego.
- Chcesz może iść... - zaczął ale nie dokończył bo przerwała mu Katrine
A tak.. Wspominałam że Katrine to była dziewczyna Harry'ego?
- Hej Harry... Może chciałbyś się ze mną jeszcze raz spotkać? podobało mi się tamto spotkanie. - Powiedziała Katrine mrugając do Harry'ego.
CO
Jakie spotkanie?
Myślałam że między nimi wszystko skończone...
Próbowałam utrzymać swoją złość w środku ale niestety...
- Harry, kurwa czy możesz mi powiedzieć o jakie spotkanie jej chodziło? Myślałam że mówiłeś że nie chcesz mieć z nią kontaktu?! - Odpowiedziałam trochę głośniej niż zazwyczaj.
- No bo nie chcę.. - Odpowiedział Harry trochę zakłopotany, wiedziałam że coś przede mną ukrywał.
- To o jakie spotkanie jej chodziło?! - Prawie krzyknęłam ale byliśmy w szkole więc musiałam opanować swoją złość.
- O żadne. - Odpowiedział szybko Harry. - Po prostu..
- Po prostu co? - przerwałam mu.
- Poszedłem się z nią spotkać ale do niczego nie zaszło, chciałem jej powiedzieć żeby dała mi i tobie spokój. - Powiedział.
Wiedziałam że nie tylko o to chodzi. Wiedziałam że podczas tego spotkania coś się wydarzyło. Nie odpowiedziałam nic. Pociągnęłam Harry'ego za ręke i weszłam do małego zakładziku woźnego.
- Do niczego nie zaszło? Gdyby do niczego nie zaszło to powiedziałaby '' Podobało mi się tamto spotkanie '' ? Harry powiedz mi o co w tym chodzi.
- Nic się między nami nie wydarzyło.. Mary, ona chcę cie tylko
sprowokować. Naprawdę nic się między nami nie wydarzyło. - Powiedział. Wierzyłam mu. Wiem że mnie bardzo kocha i nie ma zamiaru mnie skrzywdzić. Podeszłam do niego bliżej i się do niego przytuliłam. Teraz naprawdę tego potrzebowałam. Gdy się odsunęłam widziałam jak się uśmiecha.
- Chodźmy już - Powiedziałam i chwyciłam go za ręke.
Przez resztę dnia w szkole cały czas przebywałam z Harry'm. Gdy wyszłam z budynku i pożegnałam się z Harrym dostałam sms'a:
Gdy byłam już przed moim domem otworzyłam skrzynkę pocztową i jakiś list zaadresowany do mnie.. Weszłam do domu i go otworzyłam to co w nim zobaczyłam, zbiło mnie z tropu..
---------------------------------------------------------
1 ROZDZIAŁ!
Przepraszam że taki krótki :(
2 rozdział będzie lepszy i dłuższy ;)
Napisze go w sobote. :) x
Przepraszam za błędy jak jakiś się znalazł, ale naprawdę się spieszyłam.
sobota, 22 marca 2014
Mary Collins
Mary Collins to główna bohaterka FOREVER.
Mary ma 19 lat. Urodziła się w Londynie. Ma 3 najlepsze przyjaciółki.
Nie ma chlopaka a jej rodzice sie rozwiedli. Mieszka z mamą. Jej mama musi ciagle pracuje przez co nie ma dla niej czasu. Mary ma statsza siostre Zoe.
Mary kocha spiewac.
Twitter: https://twitter.com/Mary_ForeverPL
Mary ma 19 lat. Urodziła się w Londynie. Ma 3 najlepsze przyjaciółki.
Nie ma chlopaka a jej rodzice sie rozwiedli. Mieszka z mamą. Jej mama musi ciagle pracuje przez co nie ma dla niej czasu. Mary ma statsza siostre Zoe.
Mary kocha spiewac.
Twitter: https://twitter.com/Mary_ForeverPL
Prolog
Była listopadowa noc. Wokół cicho a mimo to czułam w powietrzu że stanie się coś niezwykłego, przez to nie mogłam zasnąć. Leżąc w łóżku wzięłam do ręki laptopa i zalogowałam się na facebooku zobaczyłam jedną wiadomość. Kliknęłam by zobaczyć kto napisał, wtedy dopadło mnie zdumienie. Harry. Chłopak który podobał mi się już od początku roku szkolnego, napisał do mnie, chociaż w szkole mijaliśmy się bez słowa. Zaczęliśmy rozmowę, zupełnie się nie spodziewałam że jest tak inteligentny i zabawny. Pisaliśmy prawie do rana, a następnego dnia w szkole zdarzyło się coś co myślałam że nigdy nie będzie miało miejsca. Gdy stałam patrząc na plan ktoś delikatnie przytulił mnie od tyłu i pocałował w policzek.
- Dziękuje za wczorajszą rozmowę.
szepnął i odszedł. Każdego dnia byliśmy sobie coraz bardziej bliżsi, aż pewnej środy gdy mając okienko siedzieliśmy sami w szatni nastąpił przełom. Przysunął się delikatnie i czułam ciepło jego ciała, długo patrzył mi w oczy. Po czym wydusił stłamszonym głosem
- W ciągu jednej chwili, przypadkowej rozmowy stałaś się najważniejszą osobą w moim życiu. Każdego dnia coraz mocniej uzależniłaś mnie od swojego głosu, spojrzenia i uścisku. Marzę tylko o tym by zestarzeć się u twego boku.
Po tych słowach z moich oczu trysnęły łzy szczęścia i niedowerzania... Miłość wreszcie mnie odnalazła.
----------------------------------------------
No i mamy Prolog :D
Od razu wspominam że fanfiction pisze sama. :)
Mam nadzieję że będziecie czytelnikami mojego bloga.
Zależy mi na tym.
Pierwszy rozdział pojawi się w środę.
To chyba wszystko. :)
Proszę piszcie komentarze czy może być.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

